Blog Graczy


Gelson o "War Thunder"




Być może usłyszałeś o tym od kolegi na przerwie, być może poszukiwałeś czegoś takiego od dawna, pamiętając lekcje historii w szkole o dzielności i poświęceniu naszych rodaków w 2WŚ, a może po prostu odfiltrowałeś to z hektolitrów reklamowych pomyj jakie każdego dnia wylewają się na Ciebie z ekranu monitora. To nie istotne ponieważ oto właśnie odpaliłeś grę WarThunder firmy Geijin. Jest to symulator samolotów z okresu 2WŚ. Luzujesz gumkę gogli uciskającą Twoje skronie na szybkości zrobione z okularów pływackich,popuszczasz przyciasny węzeł oplatający szyję wykonany z wyjściowego szalu zajumanego Pani domu, jesteś gotowy. 


W pierwszej kolejności uderza Cię naprawdę ładna grafika, miła muzyczka w tle oraz klimatyczne tło hangaru. Na dole ekranu na pasku widzisz zakładki z samolotami. Do wyboru masz 5 nacji :NIEMCY, ANGLIA, ROSJA, USA oraz JAPONIA. W każdej z nacji dostępne jest kilkadziesiąt maszyn myśliwskich,szturmowych i bombardujących. Podzielone są na 5 poziomów zgodnie z czasem wprowadzania ich do służby. O tyle co pierwsze 4 poziomy reprezentują maszyny tłokowe, 5 zarezerwowany jest dla maszyn z silnikami odrzutowymi osiągającymi duże prędkości. W twym oku już pojawiają się obrazy jak niczym Red Baron walczysz z wrogiem na dwupłatowych maszynach, by po chwili niczym Tom Cruse w "Top Gun" wykonywać ciasne zwroty przy prędkościach niedorzecznych i przeciążeniu 12G walcząc z utrzymaniem gałek ocznych w oczodołach i stolca w jelicie. Ale to wszystko będzie musiało zaczekać, dlaczego? Ponieważ droga na szczyt jest długa i kręta. Istnieją dwa główne powody. Pierwszym jest dostawca gry, a drugim są oczywiście gracze.


Rozwinę to nieco później. Swoją karierę asa lotnictwa rozpoczynasz z dwupłatami w każdej nacji. To od Ciebie zależeć będzie jaką nację będziesz expił i w jakim trybie. Samoloty możesz rozwijać w 3 typach rozgrywki. Arkadowym (AB), Historycznym (HB) oraz Realistycznym (FRB). Warto jest się tutaj zatrzymać na chwilę ponieważ wybór rozgrywki jest dość istotny. To właśnie od niego zależeć będzie czas expienia maszyn jak i poziom satysfakcji czerpany z gry. Przed przystąpieniem do bitew warto zaliczyć samouczek, za który Gaijin da Ci nawet 250 ORŁÓW.


Jako żółtodziób wybierasz tryb Arkadowy. Jest to tryb, w którym przystępujesz do walki z kilkoma maszynami w zależności od ilości slotów posiadanej na danej nacji. W momencie utraty jakiejś maszyny przesiadasz się do następne i tak do utraty wszystkich samolotów. Sterowanie jest mocno uproszczone a odporność maszyn na uszkodzenia zwiększona. Dodatkowo nie można uszkodzić maszyny zbyt ciasnym zwrotem lub dużą prędkością nurkowania a po opróżnieniu magazynków następuje samoczynne przeładowanie. Najważniejszą jednak cechą tej rozgrywki jest procent otrzymywany za bitwy. Każda z maszyn ma swój procent nagród za bitwy. Im trudniejszy poziom rozgrywki i wyższy poziom samolotu tym współczynnik nagrody wyższy. Niestety posiadając samoloty rezerwy i I poziomu nie ma najmniejszego sensu iść na inny tryb rozgrywki co wyjaśnię później. Tak czy siak najlepiej właśnie tu wyekspić maszyny II poziomu by móc pomyśleć o innej formie gry. Patrzysz więc na drzewko rozwoju licząc mozolnie ile to potrzebujesz PD zwanych potocznie „niebieskimi bąbelkami” i myślisz –buła z masłem. EEEEEEE, ERROR. "Niebieskie bąble” otrzymujesz za niszczenie samolotów, celów naziemnych i wygrywanie bitew. Dodatkowo aby odblokowywać samoloty kolejnych poziomów musisz mieć odpowiednią ilość odkrytych samolotów z poprzedniego poziomu. Na okrasę jest fakt iż każdy samolot jaki odblokowałeś i zakupiłeś wymaga wyekspienia wielu podzespołów. Niestety stokowa maszyna nie lata, nie skręca i ma rozrzut karabinów niczym piaskarka. Kiedyś było tak, że w każdej nacji było 20 lvl i po odblokowaniu danego levelu miałeś dostęp do każdej maszyny i nie musiałeś jej grindować. Jakiś czas temu firma Gaijin potocznie zwana Gadziną wymyśliła obecny stan rzeczy. Ale ułatwiła Ci życie umożliwiając odkrywanie części maszyn za Złote Orły. Dodatkowo możesz zakupić samoloty Premium, które oczywiście wliczają się do limitu przejścia na wyższy poziom. Ale jesteś twardy niczym zamarznięty glut renifera postanowiłeś sam wyekspić te maszyny. Wciskasz do boju i po chwili ukazuje się Twym oczom zakładka bitwy, wybierasz maszynę i lecisz. Zauważasz następujący krajobraz pola walki. Kupa maszyn kłębiąca się w powietrzu, ryk silników przerywana co chwila kolejną kulą ognia głucho i bezwiednie walącą się w dół. Nareszcie rozumiesz o czym pierdoliła ta stara baba od fizyki nawijając o Entropi. Wchodzisz do walki, namierzasz wroga, otwierasz ogień. Widzisz jak fragmenty jego samolotu odrywają się a pilot walczy ze sterami próbując wyrwać się nieuniknionej śmierci. Komórka w Twoim mózgu odpowiedzialna za księgowość już liczy te „bąbelki” na nową maszynę. Nagle Twoja maszyna trzeszcząc i koziołkując wali się w ziemie a na ekranie wyskakuje komunikat ”ASYSTA”. ”Cóż to było? Pewnie jakiś AS mnie dopadł” zachodzisz w głowie. Niestety rzeczywistość okazuje się bardziej przyziemna. Otóż kilku twoich „kolegów" zobaczyło, że maszyna ostrzeliwana przez Ciebie dymi lub płonie i stwierdziło, że natychmiast muszą Ci pomóc. Niestety miedzy wrogiem a nimi stałeś Ty. Ich ogień nienawiści objął i Twoją maszynę, ale cóż wojna nie zna ani litości ani miłości. Efekt-Ty dostałeś gówno wartą ASYSTĘ i parę "bąbli” na otarcie łez a koledzy zaliczyli fraga i zgarnęli pule. Myślisz-wypadek przy pracy-niestety nie. Podobne sytuacje będą miały notorycznie miejsce. Ostrzelany przeciwnik zramuje Cie albo uderzy w ziemie żeby nie dać fraga, oto twoja przyszłość. Gadzina w swoim podręczniku pisze ”ramowanie jest częścią strategii”. Niestety spowodowane jest to tym, że notorycznie zmniejszane są nagrody za cele powietrzne i naziemne. Żeby to uściślić ruscy mają swoją matematykę tzn. stwierdzili, że obniżyli zarobki o np. 25% ale jak się okazuje w praktyce nagroda za zestrzelenie samolotu daną maszyna wynosiła 5600 a po paczu 3300. Ale co my tam wiemy. Dodatkowo tryb Arkadowy zdominowany jest przez GIMBAZE-znaczy dzieci ze skoliozą, ADHD, dyslektyzmem i analfabetyzmem wtórnym potrząsające swoimi wątłymi, powykręcanymi ciałkami przed monitorami. Taką mękę musisz przejść. Wyekspienie wszystkich nacji na II poziom zajmie Ci jakieś 50h+.


Jako już zahartowany pilot posiadający flotę powietrzną II poziomu,znudzony i wyczerpany Arkadówką postanowiłeś przejść na wyższy stopień wtajemniczenia. Zaczynasz zadawać sobie pytanie-Jaką nacje ekspić? Odpowiedź nie jest łatwa. Początki tej gry były takie,że parametry samolotów były zbliżone do historycznych, ale że gra jest rosyjska, stopniowo szala zaczęła przechylać się w stronę samolotów ZSRR. Jest wiele mitów i pytań. Niektórzy się dziwią jak ZSRR mógł stracić swoje lotnictwo w 3 tygodnie po ataku Niemiec w 1941r. Inni podziwiają geniusz myśli technicznej rosyjskich konstruktorów z tamtych czasów. Niektórzy twierdzą, że sam Wujek Stalin nocami przeżuwał żywice i klej co nadało tym maszyną taką twardość. Prawda jest bardziej przyziemna. Rosyjskie samoloty to był szmelc, drewniane lub powleczone utwardzonym materiałem latające trumny. Samoloty rosyjskie wrzuca często na tier niższy od swojego, GADZNIA sama się przyznaje że maszyny tej nacji robi zupełnie oddzielna grupa projektantów. Wynik jest taki, że te maszyny mimo, iż drewniane są bardziej odporne na ostrzał, szybsze oraz pilotują się całkiem nieźle pomimo ogromnych zniszczeń. Dopiero na III poziomie przewaga ZSRR zaczyna być niwelowana. No, ale mimo przeciwności losu postanawiasz polecieć. Na HB samoloty mają dużo wyższy współczynnik zarobków niż na AB. Jest jednak kilka różnic: Lecisz tylko jednym samolotem, trzeba zwracać uwagę na stan paliwa, jak wystrzelasz amunicje trzeba wrócić na bazę. Rozgrywka jest dłuższa ponieważ trzeba wystartować, dolecieć na sektor, znieść wroga i zestrzelić a mapy są większe. Dodatkowo aby nie czekać na dołączanie do rozgrywki wprowadzono boty w zależności od ilości chętnych do gry na danym tier. Samo sterowanie samolotem jest sporo trudniejsze niż na AB. Tutaj można urwać skrzydełka przy zbyt agresywnym pikowaniu, można przeciągnąć maszynę wprowadzając ją w korkociąg, ważne jest używanie klap a każde trafienie samolotu powoduje znaczące utrudnienie sterowania. Taktyka i współdziałanie z sojusznikami ma tu kluczowe znaczenie. Gra warta zachodu ponieważ na jednej dobrej bitwie można spokojnie zarobić tyle co na 4-6 bitwach AB. Więc pełen optymizmu, siedząc pewniej za sterami swej maszyny atakujesz licząc na rozsądek i pomoc kolegów. EEEEEEEEE, ERROR. Po pierwsze, naprawa samolotów jest większa jak i koszt podzespołów, mniej potencjalnych celów. Kolejną sprawą jest fakt, na który mogłeś nie zwrócić uwagi w trakcie ciągłego spierdalania po mapach na AB. Mianowicie zaczynasz się przyglądać bardziej wnikliwie systemowi nagradzania. Okazuje się, że po bitwie otrzymujesz dwie wartości ”niebieskich bąbli”, jedna z nich odpowiada za odkrywanie podzespołów a druga za odkrywanie samolotów. Jednak przy tej drugiej widzisz jeszcze wartość wyrażaną w procentach. Wartość ta odwzorowuje twoje zaangażowanie i przydatność w trakcie walki. Problem w tym, że nawet antyczni kosmici nie są w stanie określić jak ta wartość jest naliczana. Dodatkowo po skończonej bitwie otrzymujesz różne małe bonusy, natomiast gdy padniesz i wyjdziesz wcześniej jakoś te profity Cie omijają. Ciężko to udowodnić ponieważ w logach bitwy GADZINA pokazuje tylko ile kasy i PD dostałeś. Jednak ja jak i wielu znajomych graczy zauważyło to,że jak poczekasz do końca bitwy to często dostajesz więcej niż jak wyjdziesz wcześniej. Pamiętaj też, że nie jesteś jedynym który chciał się wyrwać z odmóżdżającej Arkaduwy. Za Tobą podążyły tabuny…hm, normalnie stwierdziłbym „pedalskich GIMBUSÓW z ilorazem inteligencji kaczki(IQ wynosi -12)” Jednak żyjemy w UE i nie jest politycznie poprawnym używanie stwierdzeń geje, pedały. Dodatkowo kaczki dowiedziawszy się,że przyrównuje GIMBUSÓW do ich intelektu przprowadziły skoordynowany nalot dywanowy rzadkiego gówna na mój samochód, balkon oraz szyby. Oddalając się w kluczu pokazały mi jeszcze pierzastego FYCKA. Moja skrzynia została zaspamowana mailami z pogróżkami oraz sugestią żebym nie obrażał tych zacnych ptaków i lepiej przyrównał GIMBAZE do planktonu. Ujmę więc to tak- lubiących anusa, młodych ludzi, których iloraz inteligencji można wyrazić funkcją, gdzie n dąży do -∞. Ludzie ci mają arkadowe nawyki latania na pułapie 250m i szukania botów. Jest to wymarzony cel dla doświadczonych graczy więc nie zdziw się, że po 4 min. Misji okaże się, że sam musisz stawić czoła wielu przeciwnikom. Nie będzie tu litości, jak strzelasz do wroga to upewnij się, że na pewno Tobie go zaliczy bo inaczej zaraz ktoś Ci go podpierdolił. Dodatkowo chamstwo ruskich graczy i kult statów w klanach tego nie ułatwia. Po pierwszych porażkach i oswojeniu się z modelem lotu można spokojnie sobie dawać rade. Po każdej bitwie będzie cię atakował komunikat pokazujący ile to byś nie dostał kasy i PD mając premie za jedyne 10 euro. Oczywiście można zakupić samoloty Premium. Ale i tu jest haczyk, każdy samolot po jakimś czasie zostaje znerwiony. Przykładem może tu być angielski premiowy TYPHOON, który pomimo ogromnego procentu zarobkowania na bitwie jakoś się popsuł. Dokładniej mówiąc nie ważne jak się naharujesz i nawet jak zestrzelisz 4-5 wrogów to i tak w wyniku bitwy zaangażowanie procentowe będzie zawsze 60%. W rzeczywistości przekłada się to na fakt, iż więcej wyciągniesz na maszynie IV. Ona jednak jest droga w naprawie więc jak Ci nie pyknie bitwa to będzie spory minus. Możesz oczywiście wymienić wolne PD. Jego wartość uzależniona jest od tego jaki samolot odkryć i jest mocno nie opłacalne. Nie ma sensu pisać, które maszyny są lepsze a które gorsze ponieważ GADZINA potrafi w jednym małym patchu zmienić parametry lotu i współczynnik zarobków na kilkudziesięciu maszynach. Bez premki i przy samotnym lataniu 2-4h dziennie obecnie odkrycie wszystkich maszyn IV poziomu zajmie Ci spokojnie jakiś roczek, chyba że jesteś urodzonym pilotem. Jak się już wynudzisz na HB zostanie Ci prawdziwe wyzwanie na FRB.

Tryb Realistyczny. Nie ma co tu dużo pisać.Pełen realizm lotu,widok tylko z kabiny, największe zarobki ale i też koszty. Bez dobrego dżoja, pedałów, przepustnicy i trackera nawet nie podchodź. Koszt dobrego zestawu 1500-2000PLN. Ale tam spotkasz ludzi, którzy od lat latają w takie gry jak IŁ2 itd itp. Tryb tylko dla orłów. Podsumowując, jeśli szukasz odskoczni od codziennej szarości i zabawy bez spiny, na pewno ją tu znajdziesz. Jeśli chcesz powalczyć na wyższym poziomie,myślisz o klanie czeka Cię DUŻO pracy, nerwów i porażek. Produkt jest całkowicie nastawiony na zarabianie a właściwie dojenie klienta na wszelkiej możliwej płaszczyźnie. Nadal ma sporo błędów i niedoróbek. Jeśli myślisz o przedstawieniu swoich sugestii lub dociekaniu praw na forum-ZAPOMNIJ. Odpalając forum i wchodząc np. w zakładkę ”dyskusja o patchu” zaopatrz się lepiej w rynienkę na tłuszcz od grilla ponieważ z monitora zacznie wyciekać wazelina litrami. Nie jest to spowodowane wszechobecnym uwielbieniem produktu. Panuje tam Ubecka cenzura, lizidupstwo i nadgorliwość adminów, którzy za 2k Orłów miesięcznie z bananem na japie wykasują wszystkie Twoje posty a i Bana chętnie wypłacą. O adminie czatowym nawet nie warto wspominać. Jest to upośledzony człowiek który bany wypłaca za byle co i jeszcze jego świta przydupasów Cię zatroluje i zaspamuje. Wszelkie swoje spostrzeżenia opieram na ponad półtorarocznej znajomości tego produktu. Mając wszystkie niemal samoloty nie odczuwam tego GADZINOWSKIEGO reżimu ale nowi gracze widzą to niemal natychmiast. Produkty tego pokroju nie zmierzają w dobrą stronę więc zanim zaczniesz wywalać hajs i tracić czas zastanów się czy nie lepiej iść do knajpy bo może poznasz fajną Panią, która lepiej umili Ci czas.


autor: Gelson


wątek dyskusyjny na forum